Msza Krzyżma i tradycyjne Mumu w Papui-Nowej Gwinei
Data publikacji: środa, 01-04-2026 Autor: ks. Łukasz Hołub Kategoria: Misje
Odkryj, jak wygląda Wielki Tydzień na misjach! Relacja z Mszy Krzyżma w diecezji Kundiawa (Papua-Nowa Gwinea), odnowienia przyrzeczeń kapłańskich i uczty mumu.
Wielki Tydzień to dla każdego chrześcijanina czas szczególny, ale tutaj, w Papui-Nowej Gwinei, liturgia splata się z codziennością i lokalną tradycją w sposób, którego nie da się zapomnieć. W tym roku nasze przygotowania do Paschy rozpoczęliśmy w wyjątkowym gronie i w pięknym miejscu.
Kierunek: Parafia Wangoi
Wszystko zaczęło się w Wielki Wtorek. Wraz z naszym Biskupem oraz niemal wszystkimi kapłanami diecezji Kundiawa, wyruszyliśmy do parafii Wangoi. Cel był jasny: na chwilę zwolnić, wyciszyć się i wspólnie stanąć przed Panem podczas rekolekcji kapłańskich.
Drogi w Papui potrafią być wyzwaniem, ale trud podróży zawsze wynagradza wspólnota. Czas spędzony na modlitwie i braterskich rozmowach pozwolił nam „naładować duchowe akumulatory” przed najbardziej intensywnymi dniami w roku liturgicznym.
Wielka Środa – Dzień Jedności
Kulminacyjnym punktem naszego spotkania była Msza Krzyżma, którą odprawiliśmy w Wielką Środę. To jeden z najważniejszych momentów w roku dla każdego księdza.
-
Odnowienie przyrzeczeń: Stojąc ramię w ramię z moimi współbraćmi, ponownie wypowiedziałem „Chcę”, przypominając sobie dzień moich święceń. W sercu Papui, gdzie misyjna praca bywa wymagająca, to publiczne potwierdzenie oddania Bogu i ludziom ma ogromną moc.
-
Święte Oleje: Biskup pobłogosławił olej chorych i katechumenów oraz konsekrował krzyżmo. To właśnie te oleje będą używane w naszych parafiach przez najbliższy rok – przy chrztach, bierzmowaniach czy namaszczaniu cierpiących. To namacalny znak, że Kościół jest jeden, niezależnie od tego, jak daleko od siebie leżą nasze placówki.
Liturgia i... kamienie, czyli tradycyjne "Mumu"
W Papui-Nowej Gwinei żadna wielka uroczystość nie może obejść się bez Mumu. To tradycyjny sposób przygotowywania posiłku w ziemnym piecu, wyłożonym rozgrzanymi kamieniami i liśćmi bananowca.
Zaraz po Mszy świętej zapach pieczonych batatów, warzyw i mięsa wypełnił okolicę. Wspólny posiłek przy mumu to coś więcej niż jedzenie – to celebracja wspólnoty. Właśnie w takich momentach widać piękno tutejszego Kościoła: radosnego, gościnnego i mocno zakorzenionego w lokalnej kulturze.








