Krótkie wprowadzenie
Data publikacji: środa, 10-09-2025 Autor: ks. Łukasz Hołub Kategoria: Misje
Nazywam się Łukasz Hołub i jestem księdzem. To najprostsze i zarazem najbardziej skomplikowane zdanie, jakim mogę się przedstawić. Ten wpis to zaproszenie do mojego świata – podróży, która zaprowadziła mnie z małej wioski na Podkarpaciu do serca dżungli w Papui-Nowej Gwinei.
Z Podkarpacia na Koniec Świata: Prawdziwa Historia Księdza Misjonarza z Papui-Nowej Gwinei
Od Kościelnych Dzwonów do Głosów Dżungli
Urodziłem się w świecie, gdzie rytm życia wyznaczały pory roku i kościelne dzwony. Świat pachnący sianem, świeżo zaoraną ziemią i kadzidłem był bezpieczny i przewidywalny. A jednak, od kiedy pamiętam, słyszałem szept o innych światach – dalekich, nieznanych, dzikich. Głos wzywał mnie do miejsc, których nazwy ledwo potrafiłem wymówić.
Dziś piszę te słowa tysiące kilometrów od domu. Zamiast zapachu siana, czuję wilgotną woń dżungli. Zamiast dzwonów, budzi mnie kakofonia egzotycznych ptaków. Jestem misjonarzem w Papui-Nowej Gwinei, a wcześniej przez cztery lata byłem nim w Ekwadorze. Moje kapłaństwo, które rozpoczęło się w Polsce, prawdziwy kształt zyskało właśnie tutaj – w błocie amazońskich ścieżek i pośród plemiennych wiosek, gdzie duchy przodków wciąż walczą o rząd dusz z Duchem Świętym.
Kim Jest Misjonarz w XXI Wieku?
Na papierze – jestem księdzem z Archidiecezji Przemyskiej. W praktyce – kimś znacznie więcej. Moje obowiązki wykraczają daleko poza ołtarz. Bywam:
-
Budowniczym, gdy trzeba postawić kaplicę z tego, co daje dżungla.
-
Kierowcą terenówki, która częściej tonie w błocie, niż jedzie po drodze.
-
Negocjatorem, gdy między zwaśnionymi klanami leje się krew.
-
Lekarzem, opatrując rany maczetą i rozdając leki na malarię.
Przede wszystkim jednak jestem świadkiem. Świadkiem wiary, która rodzi się w warunkach ekstremalnych, i człowieczeństwa, które wcale nie potrzebuje cywilizacji, by pokazać swoje najpiękniejsze i najstraszniejsze oblicze.
To Nie Jest historia o Mnie. Dlaczego Spisałem te Wspomnienia?
Jeśli szukasz tu opowieści o nawracaniu "dzikich" i triumfalnym marszu Kościoła, możesz poczuć się rozczarowany. Postanowiłem spisać swoje wspomnienia z zupełnie innych powodów.
1. Chcę Oddać Głos Tym, Którzy Go Nie Mają
To historia mieszkańców wiosek, do których nie dociera żaden reporter. To opowieść o Indianach Shuar walczących o swoją ziemię i o papuaskich kobietach oskarżanych o czary i skazywanych na okrutną śmierć. To ich historie – pełne bólu, nadziei i niezwykłej godności – zasługują na to, by usłyszał je świat.
2. Chcę Odmitologizować Pracę Misyjną
W Polsce często postrzega się misjonarza przez pryzmat romantycznych wyobrażeń. Rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona i brutalna. To codzienna walka z samotnością, chorobami, biurokracją, a nade wszystko z własną słabością i zwątpieniem. Chcę pokazać misje bez lukru – ich pot, krew i łzy, ale także autentyczną radość, której nie da się doświadczyć nigdzie indziej.
3. To Opowieść o Wierze Wystawionej na Próbę
Co dzieje się z twoją teologią, gdy stajesz twarzą w twarz z człowiekiem, który wierzy, że chorobę sprowadziły na niego uroki sąsiadki? Jak mówić o Bożej miłości ludziom, dla których przemoc jest codziennością? W takich warunkach dogmaty muszą stać się ciałem, a Ewangelia musi zejść z ambony i ubrudzić sobie ręce. To podróż do samego sedna wiary.
Zaproszenie do Podróży – Zbudujmy Most
Piszę te słowa, by zbudować most. Most między spokojnym życiem w Europie a walką o przetrwanie w Oceanii. Między katolicyzmem w Polsce a wioską w prowincji Simbu.
Wierzę, że te historie pozwolą Wam nie tylko lepiej zrozumieć odległe kultury, ale także na nowo spojrzeć na własne życie i wiarę. To zaproszenie do wyruszenia ze mną w podróż – niebezpieczną, wymagającą, ale obiecuję, że fascynującą. Podróż na kraniec świata, która, mam nadzieję, zaprowadzi Was bliżej Was samych i bliżej Boga.












