Energia ze słońca na krańcach świata: Nowy system solarny w parafii Kerowagi
Data publikacji: czwartek, 14-05-2026 Autor: ks. Łukasz Hołub Kategoria: Misje
W sercu Papui-Nowej Gwinei, pośród zielonych wzgórz, wydarzyło się coś, co diametralnie zmieniło codzienność naszej misji. Dzięki wsparciu darczyńców, parafia Kerowagi zakończyła instalację nowoczesnego systemu energii słonecznej!
Koniec problemów z prądem w misji Kerowagi
Do tej pory życie misyjne w tym zakątku świata było nieustanną walką z brakiem podstawowych mediów
Niespodziewane i długotrwałe przerwy w dostawie energii paraliżowały kluczowe obszary naszej działalności:
-
Pracę duszpasterską i organizację nabożeństw
. -
Działalność edukacyjną skierowaną do dzieci i młodzieży
. -
Zadania administracyjne oraz kontakt ze światem
.
Wyzwania pracy z generatorem spalinowym
W chwilach kryzysu jedynym ratunkiem był generator prądu
-
Wysokie koszty: Paliwo w tym regionie jest ekstremalnie drogie i trudno dostępne
. -
Uciążliwy hałas: Ciągła praca agregatu zakłócała spokój misji
. -
Opóźnienia: Czekanie na powrót napięcia w sieci blokowało wiele cennych inicjatyw.
Słońce pracuje dla ewangelizacji: Korzyści z fotowoltaiki
Od dzisiaj misja w Papui-Nowej Gwinei zyskała stabilne i ekologiczne źródło zasilania
Co zmienia stały dostęp do energii?
-
Formacja po zmroku: Możemy bez przeszkód prowadzić wieczorne nabożeństwa i spotkania dla wiernych
. -
Edukacja: Dzieci i młodzież z naszej parafii mogą uczyć się nawet po zachodzie słońca
. -
Niezawodna kancelaria: Kontakt z resztą świata stał się wreszcie stabilny
.
Dziękujemy Przyjaciołom Misji
Ten historyczny krok naprzód to zasługa ludzi o wielkich sercach z całego świata
Jak możesz nam pomóc?
Wyzwań na miejscu wciąż jest mnóstwo – od edukacji i opieki medycznej po utrzymanie placówek misyjnych
-
Modlitwa: Prosimy o duchowe wsparcie, które jest naszym „paliwem” w trudnych chwilach
. -
Wsparcie materialne: Zachęcamy do kontynuowania pomocy dla naszych działań w Papui-Nowej Gwinei
.
Bóg zapłać za każdą formę bliskości!
Z misyjnym pozdrowieniem, ks. Łukasz Hołub




